Jak zapanować nad strachem przed głęboką wodą podczas pływania open water?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Jak zapanować nad strachem przed głęboką wodą podczas pływania open water?

Strach to jedna z pierwotnych emocji, która pojawia się, gdy podświadomie wyczuwasz zagrożenie, niezależnie od racjonalnych myśli. Czasem ciężko nad nim zapanować. Jednak przy odpowiednim nastawieniu oraz regularnej pracy nad sobą można zminimalizować lęk, a nawet przejąć nad nim kontrolę. Dzisiaj powiemy Ci, w jaki sposób opanować strach przed głęboką wodą i swobodnie trenować pływanie open water.

Strach przed głęboką wodą to lęk przed nieznanym

Pływanie open water oprócz umiejętności pływackich wymaga także stawania oko w oko z własnym lękiem. Pojawia się on nie tylko wtedy, gdy wiesz, że pod Tobą jest bardzo głęboko, ale także wtedy, gdy tego nie wiesz! Na otwartych akwenach rzadko kiedy wiadomo, jaka jest rzeczywista głębokość wody. Z reguły nie widzisz dna, ani tego, co jest pod Tobą, a to budzi niepokój. Ten strach to pierwotna, podświadoma reakcja, która nie ma nic wspólnego z tym, jak dobrym pływakiem jesteś, ale może mieć duży wpływ na to, czy będziesz skuteczny w triathlonie. Zrozumienie, czego się boisz, to klucz do opanowania lęku, a w efekcie do lepszych wyników w pływaniu.

Pierwsze kroki na drodze do opanowania lęku przed głęboką wodą

Przede wszystkim lęku nie przezwyciężysz walcząc z nim na siłę. To nie jest tak, że musisz go pokonać i płynąć mimo to, że się boisz. Silny lęk daje fizyczne objawy, które mogą być dla Ciebie niebezpieczne, zwłaszcza jeśli przebywasz na głębokiej wodzie. Należą do nich:

  • duszności,
  • krótki, przerywany oddech,
  • zbyt szybkie, gwałtowne ruchy,
  • podwyższone tętno,
  • mętlik w głowie, zaburzony osąd,
  • a w efekcie nawet atak paniki.

Kiedy dochodzi do paniki, trudno uspokoić się nawet na stałym lądzie, a co dopiero w wodzie, gdy ciężko zaczerpnąć głębokiego oddechu. Jak więc zapanować nad strachem na tyle, żeby reakcja organizmu była mniej intensywna? 

5 kroków w pracy nad lękiem

Poradniki zazwyczaj podają 3 główne wskazówki, które sprawdzają się w pracy nad każdym rodzajem lęku, niezależnie od jego istoty, czyli:

  1. Stań oko w oko ze swoim strachem.
  2. Spójrz na niego racjonalnie i zadaj sobie pytanie: „Co najgorszego może się stać”?
  3. Pamiętaj o miarowym oddychaniu.

My jednak dodalibyśmy jeszcze dwa podpunkty:

  1. Daj sobie czas – ponieważ każda praca nad strachem wymaga czasu. To nie jest tak, że przeczytasz kilka artykułów, trochę popływasz i już, z głowy. Twój organizm reaguje lękiem ze względu na potencjalne zagrożenie – ten odruch wytworzył się przez setki tysięcy lat ewolucji. Naprawdę myślisz, że opanujesz go w dwie godziny?
  2. Zastosuj metodę małych kroczków. W ten sposób ciągle będziesz widzieć postępy i znajdziesz motywację do dalszej pracy zamiast zniechęcić się wizją celu oddalonego o wiele miesięcy ciężkiej pracy.

Najważniejsze, co musisz zrobić, to zaakceptować fakt, że się boisz i opanować go poprzez normalizację doświadczenia, jakim jest pływanie na głębokiej wodzie.

Jak nabierać pewności siebie w pływaniu na głębokiej wodzie?

Na początku spróbuj określić, kiedy dokładnie zaczynasz czuć strach. Im lepiej poznasz swoje emocje, tym łatwiej będzie Ci z nimi pracować. Czy boisz się, gdy tylko tracisz grunt pod nogami, czy dopiero, gdy wypłyniesz na znaczną odległość? Być może lęk pojawia się tylko pod pewnymi warunkami, np.:

  • gdy woda jest mętna i nie widzisz, na jakiej jesteś głębokości,
  • przeciwnie, gdy woda jest przejrzysta, widzisz dno i wiesz dokładnie, na jakiej jesteś głębokości,
  • gdy jesteś pierwszy raz na nieznanym Ci akwenie,
  • gdy pływasz z zanurzoną głową,
  • gdy pływasz bez supportu, itd.?

Pomyśl, w którym momencie jeszcze możesz pływać, a w którym strach staje się nie do zniesienia? Niestety, nikt Ci nie podpowie, jaki to moment. Tylko Ty sam możesz sprawdzić, czego dotyczy Twój lęk. I jeśli zaszedłeś tak daleko, że zaczynasz czuć panikę, zwolnij. Nie ryzykuj bez potrzeby. To nie jest walka, tylko droga do samoakceptacji i kontroli emocji.

Stań na granicy i powoli ją przesuwaj

Jeśli już wiesz, czego się boisz i znasz swoją granicę, nie przekraczaj jej na siłę, ale też nie wracaj w bezpieczną strefę. Pozostań właśnie w tym nieprzyjemnym miejscu na skraju lęku – mocno niekomfortowym, ale bez ryzyka, że coś pójdzie nie tak. Czy to będzie 50m od brzegu, czy na 3 metrach głębokości – nieważne. Oswój tę sytuację, spędzaj w niej jak najwięcej czasu, żeby Twój organizm zaczął traktować ją normalnie. I kiedy poczujesz, że Twoja granica się przesunęła, zrób kolejny krok do przodu. Powoli i bezpiecznie.

Pamiętaj, że każdy jest wyjątkowy i inaczej reaguje na lęki. Może upłynąć sporo czasu, zanim będziesz mógł dopłynąć do pierwszej bojki oddalonej o 100m, a może wystarczy zaledwie jedna sesja. Nie dowiesz się, póki nie zaczniesz nad tym pracować. W końcu jednak osiągniesz swój cel – a będzie nim komfortowe pływanie na otwartych akwenach.

Atak paniki – co robić?

Czasami nawet po wielu miesiącach wytężonej pracy i opanowaniu lęku może on pojawić się niespodziewanie i wywołać atak paniki. Wtedy będziesz potrzebował czegoś, co pomoże odzyskać kontrolę na sytuacją. Dlatego pomyśl o tym zawczasu i wypracuj sobie prosty sposób na uspokojenie oraz wyciszenie organizmu. Na przykład, jeśli pływasz w piance, możesz położyć się na plecach – kombinezon uniesie Cię na wodzie, co pozwoli zastosować uspokajające techniki głębokiego oddechu. Dobrym pomysłem będzie też, jeśli przytrzymasz się bojki lub asystującego kajaka.

Jeśli zaś strach opanuje Cię z daleka od środowiska treningowego, na przykład na zawodach, spróbuj skupić swoje myśli na tym, co robisz. Powtarzaj wtedy mantry dotyczące oddychania lub techniczne wskazówki związane z wyścigiem – świadomość, że jest coś, co możesz kontrolować, pomoże Ci uporać się z lękiem.

Czy strach ma tylko wielkie oczy?

Czasami strach jest aż nazbyt realny. Jednak jeśli dasz sobie odpowiednio dużo czasu, będziesz wobec siebie cierpliwy, delikatny i wyrozumiały, zdołasz go opanować na tyle, by nie stanowił przeszkody w uprawianiu ulubionego sportu. Nie myśl o strachu jak o czymś, co chcesz pokonać, zdusić czy zwalczyć – zamiast tego oswój go, opanuj i naucz się kontrolować, a będziecie żyć razem w wielkiej zgodzie. Powodzenia!

Ironman Włochy – Emilia Romagna – 140.6

Buon giorno. Postanowiłem napisać kilka zdań o swoich pierwszych zawodach na dystansie Full IRONMAN. Zawody we Włoszech według krążących opinii należą do miłych i przyjemnych